Rekreacja nade wszystko

Klimaty Broku :-) Ta niewątpliwie piękna i spokojna okolica z rzadka odwiedzana jest przez turystów rowerowych. Praktycznie cała nasza rekreacyjna wycieczka przebiegała w granicach nowo utworzonego Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Aby nie zabrakło nam atrakcji, tegoroczne lato, będące niezwykle porywczym i "burzliwym" postanowiło tę prostą wycieczkę dodatkowo okrasić. :-)
Staro/nowe klimaty Broku ;-) Czy popsuło nam to wypoczynek?
Na pewno nie, ale dzięki temu mogliśmy oglądać wszystkie atrakcje z bardzo różnej perspektywy. Od "perspektywy" ostrego słońca, poprzez tło ciemnych pobłyskujących piorunami chmur a skończywszy na cierpliwym wyczekiwaniu końca deszczu pod wiatą przystanku :-)
Naprawdę, ruiny zamku w Broku w palącym słońcu z niepokojąco czarnymi i ciężkimi chmurami na horyzoncie, wyglądają bajkowo...



Łochów

W pociągu do Łochowa Nie jest to nasza pierwsza wizyta. Byliśmy tu już dwa lata temu.
Jak ten czas szybko leci... Tu jakby trochę wolniej.
Tym razem z Warszawy wyjechaliśmy pociągiem pospiesznym, dzięki czemu w Łochowie byliśmy już po godzinie jazdy. Wybór tego pociągu jest bez wątpienia lepszą i spokojniejszą alternatywą niż podmiejski pociąg osobowy.



Brzóza

Burza w Brzózie Czekalśimy, patrzyliśmy.
Minie, nie minie, a może przejdzie bokiem... Tak na pewno bokiem :-).
I pewnie bokiem też przeszła, ale u nas nieźle lało ;-) Szczęśliwie urok krótkich letnich burz pozwolił nam po chwili, co prawda zupełnie przemoczonym, cieszyć się piękną słoneczną pogodą.



Zarzetka

Przystanek Zarzetka :-) Jadąc spokojnie, rozkoszując się spokojną i cichą okolicą zdołaliśmy przejechać kilka kilometrów, by znów zostać złapanym przez kolejną letnią burzę :-) Pocieszaliśmy się, że nie tylko my mokniemy - razem z nami mokła cała bociania rodzina.



Sadowne

Drogowskaz w Sadownym Jeżeli ktoś się niepokoi, że miałby problem z poruszaniem się w tych pięknych okolicach, nie ma obawy. Ostanio właśnie na tej trasie został wytyczony szlak rowerowy :-).



Płatkownica

Nadburzański Park Krajobrazowy Do Płatkownicy jechaliśmy piękną drogą biegnącą wzdłuż Bugu przez samo serce Parku Krajobrazowego. Ten zakątek jest esencją tego malowniczego terenu. Rozległe łąki z licznie rosnącymi drzewami, pasące się krowy na polach czy brodzące w szuwarach małych kanałków bociany. Taka przepiękna, równinna Polska w pigułce.



Brok

Pola tuż przed Brokiem Brok to miasto o wielu obliczach i niezwykle bujnej historii. Wzmiankowany był już w XIII w. Wówczas już stał tu gród, który został następnie rozbudowany. W XVII, po potopie szwedzkim, zamek wraz z miastem podupadł. Zamek dostał kolejną szansę, znowu odbudowany, ale spłonął i pozostała obecnie jedynie wieża i resztki ścian.

Wieża zamkowa Minęły wojny i ponownie odkryto walory tych terenów. Powstały ośrodki turystyczne, budowane w standardzie lat socjalizmu, domki letniskowe, ośrodki wypoczynkowe wielkich firm państwowych. Firmy podupadły a orśodki wraz z nimi. Teraz znowu miasto budzi się i znów można tu spotkać latem wielu turystów, odpocząć nad Bugiem, wykąpać się, a w knajpce spróbować wspaniałych, świeżych ryb.



Urodziłem się w ...

Urodziłam się w Małkini, w Lipcu ... ... Małkini.
Tak to Tu urodził się KOwiec!
Niestety dworzec Małkinia postanowił zachować klimat lat sześćdziesiątych. Może nie do końca oddaje klimat filmu, zbyt mało groteski i absurdu, za to dużo brudu i zaniedbania.
Jednakże droga do Małkini z Broku prowadzi pięknymi i gęstymi lasami. Więc kto by pamiętał brudny dworzec?



ULa

PiOtReK




lipiec 2001